Kalinowy Zakątek

W świecie koni

 

 

Nie ulega wątpliwości, że jazda konna to sport, jak każdy inny. Tyle, że niektórzy konie pokochali bardziej niż jazdę na rowerze, bieganie, czy granie w piłkę. W tym właśnie rzecz, miłość do koni jest tutaj sednem sprawy. Są to przepiękne, niezwykle silne i jednocześnie delikatne zwierzęta. "Najwieksze szczęście na świecie na końskim leży grzbiecie" - mówią zapaleni jeźdźccy, jeśli ktoś raz znajdzie się w siodle i nie przestraszy się, zaczyna się dla niego wielka przygoda, tym bardziej, że naukę jazdy konnej można rozpocząć w każdym wieku. Nie ma chyba większej frajdy niż wiatr we włosach, gdy galopujemy przez ukwieconą łąkę lub przejeżdżamy kłusem leśną dróżkę.  Wystarczy mieć na sobie wygodny sportowy strój i kask chroniący głowę i  to wszystko. Możemy zaczynać naszą przygodę.

 

Widok koni pasących się wzdłuż ogrodzenia, lub wystawiających łby nad drzwiami boksów zachęca do odwiedzin tego miejsca całymi rodzinami. Większość dzieci bardzo lubi konne przejażdżki, toteż łatwo je namówić na przyjazd do statniny. Co jednak z rodzicami, którzy może by chcieli, ale uzasadnione (mniej lub bardziej) obawy przed upadkiem nie pozwalają wspiąć się na koński grzbiet? Każdy w jakiś sposób może zażyć przyjemności obcowania z końmi, a jednym z nich są kuligi. Można się podczas nich napatrzyć na konie, a jednocześnie bez uszczerbku na zdrowiu (i dumie, w razie upadku…) cieszyć się pobytem na świeżym powietrzu. Ze względu na możliwość skorzystania z tej przyjemności przez większą grupę, śmiało można podzielić koszty między uczestników.

Można wziąć udział w kuligu, taka rozrywka ma najczęściej dalszą część w postaci ogniska, gdy dobrze wysmagani zimnym wiatrem i w doskonałym nastroju, możemy zakończyć zabawę grzejąc się przy wielkim ogniu. Kiełbaski upieczone wówczas przy ognisku smakują wyjątkowo.

 

Jak widać mamy tu coś dla ciała i coś dla ducha. Jazda konna rozwija doskonale dolne i górne partie mięśni. Wpływa pozytywnie na całą sylwetkę. Podczas jazdy mięśnie się rozluźniają, rozciągają i wzmacniają. Poprawia się też kondycja układu krążenia i oddechowego. Nie da się tego dostrzec po pierwszej lekcji, po drugiej też nie, ale w dłuższej perspektywie jest nieuniknione. Jeśli zaś chodzi o psychikę, no cóż, jazda konna uspokaja i odpręża, zaczynamy lepiej rozumieć siebie, bo przecież trzeba się wsłuchać we własne emocje, żeby dobrze ułożyć sobie współpracę z wierzowcem, które musi zareagować na nasz dotyk i subtelną kontrolę jego ruchów. Tutaj nie da się niczego zrobić na siłę, a jeśli ktoś próbuje, to z góry skazany jest na porażkę. Jest takie powiedzenie "Gdyby koń o swej sile wiedział nikt by na nim nie siedział". Koń ma swój rozum i trzeba się z tym liczyć. Jazda konna ma sprawiać przyjemność tak samo jeźdźcom jak i koniom.

 

Wszystko przed nami, wystarczy założyć wygodne ubranie i ruszyć się sprzed telewizora. Koszt jednej lekcji nie jest może niski, ale jeśli dojdziemy do wniosku, że to zamiast siłowni, czekoladek, które poprawiają nam czasem samopoczucie i paru jeszcze niepotrzebnie kupowanych drobiazgów, bilans może wyjść na plus, nawet ten finansowy.

 

Tak czy inaczej konie, które przestały być już dzisiaj siłą roboczą, mają wielki potencjał i mogą stanowić wyjątkowe hobby, odwdzięczając się nam lepszym samopoczuciem, jakie dzięki temu mamy. Samo obcowanie z tymi zwierzętami ma na nas zbawienny wpływ. Wystarczy pogłaskać aksamitny brązowy pysk, podać słodką marchewkę i zajrzeć w piękne brązowe oczy, a świat od razu stanie się piękniejszy i bardziej przyjazny, bo koń jest wielkim przyjacielem człowieka.